Okres wakacji, to czas negocjacji
i podpisywania kontraktów, które będą obowiązywać w zbliżającym się sezonie. No
właśnie, czy będą?
Od pewnego czasu po mediach krąży
informacja o ochocie zerwania kontraktu przez zawodnika Resovii Gordona Perrina
oraz nowego gracza Jastrzębskiego Węgla, Kevina Tillie. Powód? Pieniądze. Ja
rozumiem, że gra w siatkówkę to ich praca. Logiczne jest to, że każdy chce za
wykonywaną czynność, otrzymywać jak największe wynagrodzenie. Kariera jest
krótka, mogą przydarzyć się kontuzje i tak dalej. Bądź co bądź, trzeba zarabiać
póki można. Rozumiem.
Jednak zrywanie kontraktu,
podpisanego kilka tygodni czy też miesięcy wcześniej… Na Moje Oko… już nie do końca. Jest to dla mnie brak
profesjonalizmu, a dodatkowo lekceważenie klubu i całego środowiska. Klub
tworzy drużynę, rozpoczyna okres przygotowawczy i kończy sondowanie rynku, bo
po co ma szukać zawodników, skora ma już skompletowany skład. I co w takiej
sytuacji? Kogo mają zakontraktować drużyny? Drużyny rozpoczęły okres
przygotowawczy, zawodnicy podpisali kontrakty i … co? Ja jestem wolnym graczem.
J
Takie zachowanie jest Na Moje Oko
nie do przyjęcia. Myślę, że 2-3 letnia karencja jest odpowiednim rozwiązaniem. Chyba,
że weźmiemy w końcu przykład z piłki nożnej. Zawodnik ma ważny kontrakt, inny
klub go chce, więc niech zapłaci za kartę zawodnika. Zwykły, klasyczny normalny
transfer. A jeśli nie ma czegoś takiego jak kwota odstępnego, to ta kwota
powinna być taką jaką żąda obecny klub zawodnika i tyle. Żadnych dyskusji, o
których pisze w swoim oświadczeniu agent zawodników, Georges Matijasević. Jest kontrakt, trzeba się z niego wywiązać.
Jestem przekonany, że lada chwila
pojawią się porównania obecnej sytuacji do tej, w której główną rolę odgrywał
Bartek Kurek. Na Moje Oko… są to troszkę inne sytuacje. Kurek przed podjęciem
decyzji rozmawiał z trenerem, władzami klubu. Dla Kurka wyjazd do
Japonii byłby czymś całkowicie nowym, nowy kraj, nowe środowisko, z dala od rodziny, znajomych. Pojawiła
się kosmiczna oferta, została przyjęta, jednak z czasem Kurek stwierdził, że nie
będzie w stanie dać drużynie tyle, ile chciałby dać. Tillie czy Perin, zrywają
kontrakty w kraju i w lidze, w której już grali. Kolejna sprawa, Kurek zrezygnował z kontraktu życia, mówiło się o około 600 tysiącach
dolarów. Natomiast Ci panowie, na pieniądze polecą. Dalej, Kurek wydał
oświadczenie, w którym przeprosił klub, wyjaśnił powody swojej decyzji, okazał
klubowi szacunek. Jak to zrobił Tillie? Jak czytamy w komunikacie wydanym przez
klub:
„Niniejszym podajemy, że zawodnik
Klubu Sportowego Jastrzębski Węgiel S.A. Pan Kevin Tillie poinformował
nas, że w najbliższym sezonie 2017/2018 zamierza grać w lidze chińskiej, pomimo
wiążącego go kontraktu z naszym klubem.”
Tillie stwierdził, że zamierza
grać w innej lidze i tyle. Wracając do ubiegłorocznej sagi. Pomocną rękę do
Kurka wyciągnęła Skra, która chcąc pomóc Bartkowi, pozwoliła odejść do JT Thunders
- Drazenowi Luburiciowi. Nie wierzę, że te dwa transfery nie były ze sobą w
jakikolwiek sposób połączone. Dlatego, można stwierdzić, że klub z Japonii nie
został „na lodzie”. A JW czy Resovia w tej sytuacji, na lodzie zostaną, chyba,
że może jakiś Chińczyk przyjedzie grać do Polski…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz